Wszystko do dupy
Budzę się ci ja Wam rano. W głowie bałagan, kac, niesmak. Dół, wyrzuty sumienia z niewiadomego powodu. Wspaniały poranek w tym wspaniałym brudnym i odrażającym mieście. Dzień będzie wyjęty z kalendarza.
I sobie siedzę tak na tym kacu i rozkminiam moje życie. Z mojej wymarzonej pracy nie raczą się do mnie od kilku dni odezwać :/ wkurw. Umówiłam się na randkę z facetem. Ale – nie wiem czy chce z nim iść. Nie znoszę randkować. Szczególnie jak się dobrze nie zna tej osoby. Jest wiele krępujących sytuacji, które mnie denerwują.
Burdel kilkudniowy w mieszkaniu nie wiem kiedy to posprzątam…
Druga myśl to wkurzenie na samą siebie. Jestem nieustępliwą choleryczką. Język ostry jak żyleta nikt mi nie podskoczy i czuję się z tym okropnie.
Nic mi się nie chce, jestem zblazowana i zatraciłam dawną pogodę ducha… Nie jestem już tą samą radosną osobą co kiedyś. Wrak człowieka normalnie.
Jestem dziwnym człowiekiem z problemami zdrowotno – psychicznymi nie potrafiącym zaakceptować własnej marności i niedoskonałości.
Wciąż biję się przede wszystkim ze samą sobą, a przy okazji ze wszystkimi. Szukam w sobie i w innych ideału, którego nigdy nie znajdę. Będę przez całe życie nieszczęśliwa, od stawiania wymagań sobie i innym. Unieszczęśliwię siebie i swoich bliskich co się skończy opuszczeniem mnie i pozostawieniem w samotność. A potem jak już będę sama jak palec to sama od siebie odejdę z wyrzutów sumienia i umrę.
Nikt po mnie nie zatęskni bo nikt nie będzie nawet wiedział, że istniałam. Moje wnuki i dzieci wymażą obraz matki / babci – wariatki i zapomną o mnie, hołubiąc swojego dziadka/ojca który wyrośnie na rodzinnego bohatera po tym jak odejdzie ode mnie – jędzy i odbierze mi całą rodzinę, która zazna prawdziwego szczęścia dopiero jak odejdę z ich życia.
loading...




to witaj w klubie…mam tak samo…:(
Zgłoś ten komentarz
loading...
olej to i nie przesadzaj…nic na siłe..po chuja na randke idziesz skoro tak naprawde tego nie chcesz..?
Zgłoś ten komentarz
loading...
W pewnym sensie czuję się podobnie ale nie można się poddawać. Zastanów się co jest w Twoim życiu nie tak i spróbuj to zmienić! Wiem, że to nie łatwe ale jeżeli weźmiesz się w garść, to może zmieniając to i tamto zmienisz podejście i poczujesz się lepiej. Uleczka dobrze napisała, że trzeba docenić to co się ma ale wiem też, że nie jest to łatwe gdy przygniata kilka spraw czyniąc inne niecieszącymi. Mam nadzieje, że sobie poradzisz!
Pozdrawiam!
Zgłoś ten komentarz
loading...
no ładna dolina… myśle że pomógłby tu jeden lek a mianowicie Pandydol.
Zgłoś ten komentarz
loading...
Dziewczyno opamiętaj się to jest kolejny twój wpis, a Ty cały czas masz jakiegoś życiowego doła. Pora się obudzić i cieszyć się tym co masz, bo jak tak będziesz dalej do życia podchodzić to zamiast wnuków będziesz spędzać czas z 40 kotami albo 40 innymi wariatami.
Szczęście to nie jest coś co tak nagle samo sobie przychodzi i jak za sprawą magicznej różdżki wszystko jest pięknie i cudownie. Trzeba się trochę postarać i zawalczyć o nie. Trzeba umieć docenić co się ma i dać coś z siebie, bo zawsze to do nas wraca prędzej czy później.
Poza tym nie można się tak łatwo poddawać jeżeli idzie nam coś pod górkę to trzeba jeszcze mocniej zacisnąć zęby i iść dalej, bo pierw jest pod górkę, a później zawsze z górki.
Zgłoś ten komentarz
loading...
jakby to napisali na 4chanie: zabij się
Zgłoś ten komentarz
loading...
4chan ftw!
Zgłoś ten komentarz
loading...