Kilka słów o nowej wersji AToChuj tutaj. Wbijać.
Atochuj

W przychodni…

Źródło: efakt.pl

Źródło: efakt.pl

Ja wiem, że nasz system lecznictwa jest do dupy, ja wiem, że drogo ale to co się kurwa dzieje w przychodniach to przechodzi ludzkie pojęcie.

Generalnie w mojej rodzinie się nie choruje, należymy w prostej linii do jakichś przodków wikingów coś w ten deseń ponieważ bardzo lubimy zimę. Nie dlatego, że jest śnieg i można sobie pośmigać na desce, nartach czy po prostu urządzić sobie bitwę na śnieżki, ale dlatego że jest zimno i jest przyjemnie. Po prostu w zimie czujemy się jak ryba w wodzie. Wracając do tematu nie chorujemy a jak już się komuś zdarzy zachorować to witaminą c i rutinoscorbinem jesteśmy w stanie zwalczyć zapalenie płuc :)

Czasem jednak nawet najsilniejszy może nie wyrobić i choróbsko dopada, w takiej sytuacji trzeba udać się do „lekarza”.

Nie wprawiony w bojach z systemem leczniczym w naszym pięknym mieście śmigam sobie lekkim krokiem do przychodni. Wbijam się do budynku a tam… masakra. Kupa starych ludzi okupujących wszystkie krzesła i możliwe miejsca siedzące gawędzi o jakichś pierdołach, myślę sobie NORMALKA.

Po dokonaniu wszelkich formalności związanych z przyjęciem mnie przez lekarza, siadam na miejscu które się akurat zwolniło i czekam.

Czekam i czekam w międzyczasie słucham i dochodzę do wniosku, że ci wszyscy starzy ludzie nie przychodzą tutaj bo są chorzy, bo coś im dolega. Oni kurwa wszyscy tutaj przychodzą na spotkania towarzyskie, żeby sobie popierdolić o naszym kraju, o rządzie, o polityce a nie bo coś im dolega. Tak kurwa siedziałem dobrych 50 minut i okazało się, że na 30 interesantów 4 było naprawdę chorych a reszta to kurwa przypierdoliła się, żeby lekarz utwierdził ich w przekonaniu że są kurwa zdrowi… No ja pierdolę. Ludzie, którzy kurwa naprawdę potrzebują pomocy lekarskiej, bo kurwa albo zapalenie płuc, albo inna wenera się im przyplątała i muszą się skonsultować z konowałem to czekają kurwa jak te matoły a staruchy sobie pogawędki urządzają. Wypierdalać mi do klubu seniora w szachy grać a nie niepotrzebnie zajmować miejsce w kolejce gdzie ludzie w potrzebie cierpią.

Najśmieszniejsze jest w tym całym paradoskie to, że później Ci wszyscy „chorzy” ludzie, którzy proszą o wypisanie leków na wyimaginowane choroby bądź biorący te wszystkie tabletki profilaktycznie jęczą, że takie drogie te specyfiki. Kurwa jego mać to tak jakby ktoś chciał zjeść ciastko ale nadal je mieć, no żesz twoja jebana mać albo rybki albo akwarium.

Chcesz mieć drogi samochód, albo nie wiem zajebisty 150 calowy telewizor plazmowy super full hd – to musisz kurwa zabecelować. Boli cię łeb i musisz nabyć proszki przeciwbólowe, musisz w aptece zabecelować. Chcesz napić się szampana a nie wina musującego to musisz zabecelować.

Te kurwa pijawki (wprawdzie mam szacunek do starszych ludzi, ale Ci tzw. „chorzy” to kurwa zmora naszego kraju) nie rozumieją, że skoro mają kaprys na chorobę to muszą za ten kaprys zabecelować. Wszystko chcieliby mieć za darmo, leczenie za darmo, przejazdy za darmo i jeszcze mają pretensje, że ludzie postrzegają ich jako pijawki.

Czizus kurwa ja pierdolę…

GD Star Rating
loading...
Podziel się:
  • Wykop
  • Flaker
  • Blip
  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Kciuk.pl

Podobne wkurwy

  1. Becikowe za badanie

Dane wpisu

Data
19 października 2009

Autor
M@jkel

7 do wpisu “W przychodni…”


  1. Wojtek napisał(a):

    Po co się rozwodzisz nad problemami państwowej służby zdrowia. Ona z definicji taka ma być, bo nie służy leczeniu tylko łupieniu naszej forsy.
    Wyjebać to i chuj, a sam sobie zdrowotne odłożysz i będziesz mógł zapłacić za lekarza.

    Zgłoś ten komentarz

    GD Star Rating
    loading...
  2. M@jkel napisał(a):

    Uleczka1987 no to zazdroszczę… Teraz w firmie mam ubezpieczenie w jakimś LUXmedzie czy Menelmedzie i problem zniknął – dzwonię umawiam się, przychodzę, czekam w klimatyzowanym, czystym pachnącym pomieszczeniu popijając wodę z dystrybutora i po 15 minutach wchodzę do gabinetu.
    Ale w tych starych przychodniach gdzie jeszcze musisz o 6 rano po jakieś jebane numerki zapierdalać to już dla mnie konkretna porażka.

    Zgłoś ten komentarz

    GD Star Rating
    loading...
    • uleczka1987 napisał(a):

      Z tego co wiem to chyba takich przychodni co raz mniej jest. Ja ogólnie preferuje przychodnie gdzie się umawiam na konkretny termin, przychodzę szybciutko jestem zbadana i już.
      Nawet do niektórych specjalistów wcale tak długo nie czekam. No chyba, że ortopeda, bo do niego to się czeka i czeka.
      Ja jeszcze mam ten plus, że przychodnię mam po drugiej strony ulicy, więc mam prawdziwy luksus, bo wychodzę 10 minut wcześniej do lekarza i nie mam żadnego czekania w kolejce. No chyba, że jest pora gdzie wszyscy mocno chorują to wtedy może jakieś 5-10 minut czekania.

      Zgłoś ten komentarz

      GD Star Rating
      loading...
  3. Olin napisał(a):

    wystarczy kasować 5zł za wizytę, i od razu zrobiło by się luźniej, a jak ktoś raz na jakiś czas pójdzie do lekarza i zapłaci taką kwotę to wcale nie zbiednieje

    Zgłoś ten komentarz

    GD Star Rating
    loading...
  4. uleczka1987 napisał(a):

    U mnie w przychodni tak nie ma. Dzwonię do lekarza umawiam się na konkretną godzinę, przychodzę ciach ciach i już zbadana i lecę do domku.

    Zgłoś ten komentarz

    GD Star Rating
    loading...
  5. BLONDI napisał(a):

    W ogóle o służbie zdrowia, przychodniach i szpoitalach SZKODA GADAĆ! To jest kolejna paranoja Głąbowa Wielkiego. Starzy są już za głupi na to co się dzieje, młodzi są jeszcze za głupi na to co się dzieje a CI którzy tym wszystkim rządzą manipulują tymi po środku żeby mieć władzę i nie dają się rozwinąć bo się boją protestów. Kurwa przejebane! ;/

    Zgłoś ten komentarz

    GD Star Rating
    loading...


Zostaw odpowiedź