Polska elita

Źródło: fakty.interia.pl
Najbardziej wkurwiają mnie jebane polaczki które wyjeżdżając ze swoich często głębokich wsi “przyjeżdżajo do angly” i są już kurwa panami całego świata. Polaczki jako jedyny naród włażą w dupę głęboko jakiemukolwiek obcokrajowcowi, przy czym swojego rodaka najlepiej wypierdoliliby w kosmos. Najgorszy typ polaczka za granicą to polaczek – kierownik “superwajzor”. Pół biedy jeśli w swoim “teamie” ma samych obcokrajowców, których uważa za nadludzi, ale najczęściej kierownik polaczek rządzi zwykłymi polaczkami i wtedy zaczyna wychodzić z polaczka prawdziwy skurwiel. Drugą cechą polaczków jest zapominanie po dwóch tygodniach pobytu “u królowy” języka polskiego. I tak, tejkną brejka na cofi, na lunch jedzą beefa albo chickena, jeżdzą na holideje, albo mówią “jak to się nazywa po polsku bo już zapomniałem”. A nie zapomnieli tylko powinni się do podstawówki wrócić i się nauczyć, że nie idzie się zapalić na pole i nie mówi się, że na dworzu pizga.
Myślałam, że ta strona będzie zajebista, dopóki nie zobaczyłam ankiety Krótko i na temat : How old Ty jesteś?? Ja pierdolę słów mi brak.
Ogólnie polaczki dają sobą pomiatać i szmacić, bo wszyscy dostają choroby, na którą nie ma szczepionki “funtozy” i daliby nawet dupy swojej i czyjejś, żeby więcej zarobić.
Nienawidzę jak słyszę od kogoś, że ktoś lub coś jest przechuj, co to kurwa jest za jebany wymysł, albo jebaj się, następny zajebisty slang ludzi co w dupie byli i gówno widzieli.
I tyle gówno mnie obchodzi, czy to puścicie bo za tą ankietę pewnie jebniecie focha, że obrażam czy coś, ale nie mogłam tego nie skomentować, bo strona jest ogólnie zajebista, tylko z tym how old Ty jesteś zaliczyliście beton konkretny, że aż szkoda gadać.
Jeszcze z innej beczki – wkurwia mnie koleś, ten kurwa pseudo hyp hopowiec z muzycznej naszej polskiej telewizji, w której napierdalają wiecznie same hity z krajów bałkańskich, ale on wkurwia mnie jak prowadzi ten swój zajebiście śmieszny program i cały czas w nim powtarza jedyny tekst który mu napisali albo sam go wymyślił “wąska grupa społeczna jaką są….” hahahaha i tak napierdala w każdym odcinku po tysiąc razy no umrzeć można ze śmiechu.
koniec
loading...



Haha, a ja mam koleżankę, która tylko się uczy angielskiego, wyjeżdżając co jakiś czas (część wakacji?) i po kilkanaście razy w czasie jednej, średnio długiej rozmowy mówi: “Nie wiem jak to po polsku powiedzieć” albo “Wiem jak po angielsku jest, a po polsku… hmmm…”. Irytujące ;] A niby taka inteligentna.
loading...
Właśnie najlepsze jest to że żaden inny naród tak nie robi, trzymają się razem i murem stoją za sobą.Nie uczą wszystkich naokoło swojego języka, żeby móc swobodnie gadać, a jebane polaczki pierwsze co robią to uczą wszystkich angoli wszystkich możliwych przekleństw, i huj nie daj Boże Ci się coś wypsnie to masz przejebane.Jebane wieśniaki bez honoru, BEZ HONORU, można z nimi wszystko zrobić, można ujebać im wszystkie przerwy możliwe a oni i tak będą się uśmiechać i tym sposobem nauczyli Angoli że polaczek to frajer i można go traktować jak jebanego śmiecia. DO nikogo angole nie pozwalają sobie tyle co do polaczków,a cierpią na tym wszyscy JA TEZ mimo że nie jestem taka.NIENAWIDZĘ PIEPRZONYCH POLACZKÓW
loading...
Trzy lata siedziałem na tej jebanej wyspie. Akurat miałem to szczęście że jadąc tam znałem już dobrze angielski ale pracowałem z polaczkami z pipidówka najmniejszego co wozili sie jakby byli rdzennymi angolami. Kurwa, DRAMAT!!! Popłakałem się ze śmiechu jak przeczytałem ten artykuł. No wypisz wymaluj jebane polaczkowo. Nigdy w życiu nie przypuszczałbym że polak dla polaka potrafi być największym wrogiem na obczyźnie. Turasy i pakole trzymają się razem i sobie pomagają dlatego do czegoś tam doszli a polak polaka okradnie hehe. Smutne to ale prawdziwe…
loading...
Poproszę orandż dżus, może być pomarańczowy.
loading...
No niestety tak to jest z tą naszą nową falą emigrantów. Mieszkałem w Chicago, od 5 lat mieszkam w UK i przeraża mnie, jak po miesiącu koleś jest Dżery, Dżordż lub Endrju. Pierwszy raz parsknąłem śmiechem, gdy się z takim czymś spotkałem – niestety to jest nagminne.
loading...
Dobra to jeszcze nic najlepszy jest mój ziomek, który jest tak jak ja z Zagłębia od urodzenia i jak wiadomo w naszej pięknej krainie mówi się po polsku a nie godo.A on po 2 miesiącach pracy w Siemianowicach śląskich, mało tego że godoł to jeszcze zaciągał po śląsku jak to usłyszałem to się automatycznie wyjebałem na plecy. Po 2 latach pracy tam teksty typu “ja”,”kaj”,”wiela” są u niego na porządku dziennym, a akcent ma typowo śląski. Wiec nie trzeba daleko jechać i zmieniać języka żeby się dobrze polaczkowi pojebało w głowie.
loading...
Rzeczywiście nie załapałam z tą ankietą…już jestem na to uczulona.
Zapomniałam jeszcze dodać jak polaczki w każdej sytuacji próbują zabłysnąć angielskim i wszędzie słychać,’jorajt mejt?’albo ‘czirs mejt’ a Tobie nawet cześć nie powie, burak.
Co do żartu o polaczkach, święta prawda, spróbuj zarabiać 2 pi więcej od niego, o nieee TRZY PALCE!!!Cham istota niezbadana!!
loading...
odnośnie “How old…” to jest zrobione właśnie na bekę, więc po prostu nie złapałaś. A kontekst był w Twoją “nutę”, czyli makdonaldsy, czikeny, dżusy i inne hujstwa
.Przynajmniej ja zdanie o polakach na wyjeździe mam podobne. Nawet mnie ubawił żart, który słyszałem od kumpla anglika, mianowicie: jak pozbyć się polaka z pracy? dać mu podwyżkę, resztę zrobią jego polscy koledzy ze zmiany. A co do wpisu, nikt go nie wyrzuci, to portal, w którym piszesz o tym co Cię wkurwia. Więc spokojnie – wal ile fabryka dała. I tym pokojowym Hajl Hitla kończę.
loading...
NOsz kurwa trafiłeś w samo sedno.
Mój znajomek pojechał kiedyś na niecałe 14 dnia do englandu i wraca proszę ja ciebie taki fafarafa sikalafą król arabii saudyjskiej i takim pongliszem do mnie jedzie:
Ja mu proponuje, że blisko MacDolca jesteśmy może wpadniemy coś oszamać?
On do mnie ołkej men chodźmy coś wpierdolić
Stoimy przy kasie on zamawia i w pewnym momencie jak będzie po polsku Frytki… xD.
O zgrozo o mało co nie jebnąłem na podłogę ze śmiechu…
Chłopaczyna nie wyczuł akcji więc jeszcze poprosiło kubek pomarańczowego orandż dżusu. No to nawet kasjerka nie wytrzymała a ja do końca wieczoru jebałem chłopaka mentalnie żeby nie zachowywał się jak rdzenny anglik bo ledwo 14 dni i to niecałe siedział na Wyspach i już zapomniał języka ojczystego.
Masakra
loading...