Ja kurwa pierdolę.

Źródło: interia.pl
Już normalnie nie mogę. No normalnie wkurw milion. To, że akademiki są centrami biedy i syfu, było wiadome od zawsze. Ale ja kurwa pierdolę, jak jakiś chuj upierdolił zlew, to mógłby do chuja pana powyciągać z niego resztki swojego jebanego jedzenia. A nie – zostawić zajebany odpływ, ktoś przyjdzie, to posprząta. I tak kurwa talerze i sztućce leżą w tym jebanym zlewie już tydzień, śmierdzi z niego jak z dupy, resztki gniją na sitku, ale kurwa nie ma nikogo winnego, bo przecież wszyscy sprzątają. I chuj, ja tego nie ruszę, a naczynia będę myć w łazience. Albo lepiej nie, bo możliwe, że jakiś najebany kutas się tam odlewał, jak była biba. Kurwa. Poza tym – mieszkamy z Hiszpanem. Mówiliśmy ciulowi milion razy, żeby otwierał drzwi, jak coś gotuje, bo dzwoni portiera i nas opierdala, że jej się alarm przeciwpożarowy włącza. Ale on kurwa nie, nie otworzy jebanych drzwi, bo jest kurwa pajacem i chuj. Ostatnio ujebał całą kuchenkę, jak mu coś tam wykipiało. Teoretycznie powinien posprzątać. Ale nie. Bo po co. Po pewnym czasie kuchenka przybrała kolor gówna, ale nadal to nikomu nie przeszkadzało. I gdyby nie wielki wkurw sublokatorki, to pewnie kuchenka byłaby ujebana nadal i wciąż przybierałaby ciemniejsze kolory. Dzięki Bogu za stołówki, bo inaczej to bym nie miała jak jeść obiadu. Chyba w ogóle zrezygnuję z gotowania sobie obiadów w akademiku, bo kurwa mać: miałam do odgrzania kapustę i mięcho. 10 min roboty, jak nie mniej. Ale kurwa musiałam czekać godzinę, bo kuchenka ma dwa palniki, a jest do niej 7 osób (Hiszpan pewnie pojechał wpierdalać małpy do zoo xD). Teraz nareszcie głodna i wściekła szykuję się do objęcia kuchenki po koleżankach, a ciul K. wpierdala mi się, bo on o 16 jedzie na miasto, a chce sobie tylko warzywa podgrzać. I kurwa nie przyjeb takiemu. Kurwa, idę na obiad do stołówki, pierdolę tan jebany akademik i wszystkich jego mieszkańców. A K. niech dostanie po tych warzywach zatwardzenia. o!
loading...



Jak świat światem hiszpanie to brudasy śmierdziele i syfiarze. Wystarczy wejść do pierwszej lepszej knajpy, taka, prawda, kultura, że się rzuca wszystko na ziemie, chara, syfi, itp. Ale to nic. Kiedyś byliśmy ze znajomymi w odwiedzinach u kolegi hiszpana imprezy biby tańce hulańce, wracamy śmierdzący i syfiarscy do domu, ja idę do łazienki i spotykam po drodze gospodarza, pytam się czy chce iśc może pierwszy do łazienki, a on mi na to: „Idziesz się myć? Nie pytam!”
Nożesz kurwa.
Zgłoś ten komentarz
loading...
wynajmij rurka!! rurek pomoze na upierdolony stol
Zgłoś ten komentarz
loading...
Ja rozumiem, że urwałeś się z Podpiździewa Dolnego, ale może łaskawie napisz tępy chuju z czym się nie zgadzasz, a nie wrzucaj koleżance?
Zgłoś ten komentarz
loading...
Skoro macie taki problem z uzywaniem kuchenki, moze warto zainwestowac w mikrofalowke? Jesli nikt sie z toba nie zlozy, kup tylko dla siebie i bedziesz mogla sobie podgrzewac o kazdej porze dnia i nocy.
Tez nie rozumiem, dlaczego ludzie z dala od rodzicow staja sie syfiarzami. Nagle puszczaja im hamulce, mamusia nie goni do sprzatania, tatus nie wyciaga paska, wiec sraja gdzie popadnie, bo ktos przeciez posprzata. Tacy studenci to jakas dzicz niewychowana, nie szanuja cudzej pracy i cudzej wlasnosci, bo sa przeciez tacy „dorosli”.
Ja, niestety, w brudzie zyc nie lubie i wielokrotnie po prostu zakasywalam rekawy i bralam sie za sciere. Ale wiem, ze najlepiej to po prostu zostawic, pierdolic, niech sprzata ten, kto nabrudzil, chociaz mialoby sie czekac miesiac.
Tak w ogole to wlasciciel mieszkania powinien nakladac kary na takich lokatorow i jesli nie pomaga, to wypieprzyc.
Zgłoś ten komentarz
loading...
z mieszkaniami jest tu ciężko,bo większość to małe dwupokojowe klitki.Poza tym akademik ma jeden plus-poza tym brudem,ubóstwem itd ma sieć dc++ dzięki której krążą najróżniejsze materiały pomocne w zdaniu niejednego kolokwium
co nie zmienia faktu,że to chyba pierwszy i ostatni plus tego Bronx’u.
Zgłoś ten komentarz
loading...
bo ogolnie, studenci to jebane cioty, które tym że zyją w jebanym syfie szczycą się na demotywatorach.pl. Jak ja takich ciuli nienawidzę, kurwa pizdeczki, które miały zawsze przejebane u starych, w akademikach robią z siebie huj wie jakich balangowiczów i prawdziwych jebanych brudasów. Oczywiście nie mówię o wszystkich bo ja rozrózniam dwa typy studentów:
-”studenci” czyli pizdy jakie opisałem wyżej i;
-ludzie którzy chcą się czegoś nauczyć, którzy jak pochleją w akademiku nie szczycą się tym na cała Polskę a chlew jaki po sobie robią, sprzątają
Zgłoś ten komentarz
loading...
Kurwa jak ja dziękuje Bogu, że w moim akademiku są sprzątaczki. Kurwa co ci zjebani ludzie potrafią zrobić z kiblami w ciągu jednego dnia to jest po prostu koszmar. Człowiek nie raz miał awarie po nieprzyzwoitej ilość alk. Kurwa najebany, półprzytomny ale sprzątałem wszystko na błysk. O tu taki chuj nasra naszcza i nie posprząta. ALE NAJWIĘKSZY MEGA WKURW DLA TYCH KRETYNÓW KTÓRZY WRZUCAJĄ PETY DO PISUARU. ZAJEBAĆ TO MAŁO!!!
Zgłoś ten komentarz
loading...
Naszczaj im do popielniczki.
Zgłoś ten komentarz
loading...
Akademik zawsze kojarzył mi się z burdelem i śmietnikiem. No a jeszcze polacy w akademiku… studenci wypuszczeni z domu, daleko od domu! bez nadzoru i kontroli… pokazują co wynieśli z domu i przedstawiają obraz swojej rodziny… To też pokazuje jacy ludzie idą na studia i co z tych studiow wynoszą. Oczywiście nie o wszystkich mówię, ale niestety jak to w życiu, „większość” przyczynia się do wystawienia opinii „całości”. Przykre. Pozdrawiam i współczuję!
PS: Może skumaj sie z kilkoma znajomymi i sobie wynajmijcie mieszkanie. Kosztuje ale może jakoś byście dali rade, przynajmniej w czystości i porządku.
Zgłoś ten komentarz
loading...