Ludzie, wszędzie dookoła niewdzięczne chuje...
Nie wiem czym w życiu zawiniłem, ale całe moje życie (to jest 22 lata) spotykam głównie niewdzięcznych skurwysynów na swojej drodze. Przez całe moje życie byłem towarzyską osobą, próbowałem organizować imprezy, zapraszałem na nie od chuja ludzi, wydawałem swój hajs. Nie żeby komuś zaimponować, po prostu uważam, że jak się ma znajomych, to fajnie jest się z nimi czasem najebać. I jednego czego oczekuję w zamian to odrobiny szacunku do mojej osoby. Ale najwidoczniej oczekuję za dużo...
Mam jedną koleżankę. Cały czas jebana pizda narzeka na brak zajęcia (jest nowa w mieście). Cały czas pierdoli jaka to jest samotna, i jak się nudzi. No to kurwa proponuję - jedno wyjście, drugie. Na piwo, na spacer, pogadać WHAT-KURWA-EVER. Nie, zmęczona. Nigdzie nie idzie. Ja mam przyjechać do niej. I tak za każdym razem, KURWA.
No kurwa, a co to ja jestem, mudżin pierdolony żeby jeździć do księżniczki pół miasta? Jasne, mogę wpaść jak jestem w pobliżu, co też robiłem. Ale nie będę zapierdalał przez całą jebaną betonową dżunglę, tylko dlatego, że jej akurat nikt jej minety nie strzela. Ona do mnie nie zapierdala. Traktujmy siebie na równi, nikt nie jest wyjątkowy tylko dlatego że ma waginę :)
Inna pizda pierdolona. Znamy się 3 lata. Zapraszałem ją z 30 razy na różne posiadówy. Była może na 10% z nich, zawsze salwując się wymówkami typu "Muszę zawieść chomika do weterynarza". No to się wkurwiłem - skoro kurwo nie przychodzisz, to ja ciebie zapraszać nie będę, szkoda czasu i nerwów. Przestałem zapraszać i się dowiaduję, że jebana kunegunda ma do mnie pretensje. Już mnie nie zapraszasz, wiesz jak ja się czuję? A wiesz jak ja się czuję gdy zapraszam i nigdy nie przychodzisz? Jak pierdolony idiota, marnujący swój czas z kimś kto ma mnie w dupie. No więc cię dziwko nie namawiam i nie miej do mnie pretensji. Co jest tak spierdolonoego w twoim mózgu, że chcesz być zaproszona, tylko po to żeby nie przyjsć? Kurwa...
Jeszcze inne zjeby - siedzimy kiedyś u znajomej w akademiku. Pada hasło - chodźmy do klubu. Kurwa, nie chce mi się, ale jakoś mnie namawiają. No to idziemy, kurwa, pół godziny idziemy, bo całe bydło jest już tak nawalone, że co chwila ktoś ląduje w krzakach. Idziemy, kurwa, nie wiem gdzie i po co. Dochodzimy do tego przedsionka piekieł, a organizatorka całej akcji nagle jebie - ZA DUŻO LUDZI W KLUBIE, SPIERDALAMY. I to taki człowiek jak ja dostaje normalnej kurwicy... Jesteś w stanie, w którym widzisz potrójnie, najchętniej walnąłbyś się do wyra, ale jak debil zapierdalasz pół miasta, żeby się dowiedzieć, że jest za dużo ludzi w klubie... To po kiego chuja w ogóle chodzić do klubu, jak w nim ludzie przeszkadzają? No kurwa, co jest z wami jebani idioci?
Takich sytuacji miałem w życiu od chuja, nie rozumiem. Ktoś się zgłasza, chętny, na coś, potem w ostatniej chwili się wypisuje. I jebie jakimś tandetnym tekstem - muszę odebrać babcię z wojska. No WTF się pytam. Po chuj się zgłaszasz? Bądź kurwa człowiekiem, nie dwulicową pizdą. Naprawdę. I tak wszyscy wiedzą że tniesz w chuja. Czasami to już mi siły brakuje.
Mam w telefonie może z 4-5 osób, które jak się umówią, to przychodzą. To jest straszne. Myślałem kiedyś, że to może moja wina, albo mojego towarzystwa. Zmieniłem siebie, wymieniłem ludzi, jest jeszcze gorzej :) Chyba po prostu ludzie to zwykłe niewdzięczne skurwysyny, którym nie można ufać, najwidoczniej tak musi być. Mnie to osobiście wkurwia. Nie wiem jak was. Pozdro
Oratorium
Pierdolony ateizm
tak
ale ja nie
wszyscy tu tylko pisza chuje kurwy itp ?
idzie wpizd
@bombowiec - ja na mojego czekałem ponad tydzień, cierpliwości mistrzu
do adminów: AToChuj został zaatakowany przez spamerów i pojebane gimnazjalistki.
no właśnie, idzie moja publikacja czy nie...
wyjebane!
Już jest jutro :) Ale chyba tylko ja po wstaniu o takiej porze zaglądam na atochuja :)
spokojnie. jutro się pojawi
kurwa ile można czekać na opublikowanie wpizdu
Ja chętny na piwo...
Za mało kurwa, kurwa
zajebista strona wlasnie sie wkuriwlem i wszedlem tutaj...
KURWAA
kto chetny na piwo?
a idźcie wy się wszyscy pierdolić
o ja jebię ...
blachara idź się zapierdolić wChuj
No i GIT
ehh
powiedz mi blachara jaki jest cel posiadania skilla - piesc w buzi?
przeciez zaloze sie ze kazdy woli wkladac tam swoj pistolet na bialko.
no kurwa ile można nawet półrocze się nie skończyło a dziwka z matmy wstawiła mi już 21 butów za brak jebanych testów...
wy też japierdolicie?
KURWA..DZIŚ DOSTAŁAM NAGANĘ W ROBOCIE ZA UMIESZCZENIE FOTY KOLESIA TRZYMAJĄCEGO W GARŚCI SWOJE JAJA NA TABLICY OGŁOSZEŃ...KURWA JEBAĆ WSZYSTKIE MUTANTY BEZ POCZUCIA HUMORU...
Napisalem zadania na 8 punktow bo wiecej nie poradzilem...2 jest od 7 punktow wiec nei wiem czy to wpizd czy szczescie...okaze sie jak sprawdzi odda i okaze sie czy te zadania na 8 pkt zrobilem dobrze
Ostatnie komenty:
Dobry wkurw. Jestem facetem, ale chyba mamy podobne oczekiwania wobec ...
Powiem tak. Pierdol studia. Ja skończyłam technikum, poszedłem na studia ...
to jakiego ktoś ma psa i jakie mu się podobają ...
A pierdolisz.. Zabroń trzymać też koty/chomiki/świnki morskie. Jak chce mieć ...
tak się wkórwilam przy logowaniu do pewnej jebanej instytucji,że ze ...
dokładnie sasiad pojeb ma owczarka czy ki huj(nie wiem, nie ...
Nie tylko w Polsce sa chuje szefowie. Ja mieszkam w ...
wieje jebanym sandałem xDD
Odezwala się mądra, ale jak chcesz pieniążki po wpłacie to ...
Zazdroszczę... moją żona od kilku dobrych miesięcy się odchudza. Owszem ...




Tak to jest,ja zerwałem kontakty z dupami,bo tu pisze spotkamy się misiaczku,tu do kurwy dzwonisz bo jej nie ma,a ona jest u babci,no kurwa,widzę nie nie tylko ty masz takie problemy,
wake up jestem z Toba - sama prawda
jak coś kurwy chcą to wszystko zrobią a ptem to już takie kuuuurrrwwwyyy niewdzięcznie bez wyjątku!
Mi się większość kontaktów pourywała po skończeniu szkoły. Niby znam sporo ludzi, "cześć, cześć" się mówi, pogada trochę, ale naprawdę dobrych znajomych, do których zawsze się mogę zwrócić jest tylko garstka. Może taka kolej rzeczy, a może zależy od środowiska w którym się obracamy. Sam nie wiem. Pozdro!
Kolego całą prawdę napisałeś o tych pizdach!!!! Kurwy myslą że jak mają pizdę to księcia z bajki znajdą!
Też zawsze gdy jestem zapraszany salwuje się jakąś hujową wymówką. Deklaruje się że wpadne , że "może". Później dzwonie albo pisze smsa że jednak nie bo ... coś tam. Hahaha kiepy myślą że wpadnę a tak naprawdę toczy się we mnie walka, ale jestem aspołeczny czytaj "przyjebany" więc nic nie poradze.
A wziął kolega wakeup pod uwagę, że znajomi mogą mieć inne sprawy na głowie, jak rodzina, studia, praca i nie mają czasu na ciągłe melanże. Jak się miało kilkanaście lat, to wystarczyło skrzyknąć ludzi i wszyscy w trzy godziny byli gotowi na wspólny wypad. Teraz jest mi trudno z jedną osobą zgrać grafik żeby na godzinkę wyskoczyć. Dorośnij.
A ty kolego 'Bitwa_o_szyny' naucz się czytać ze zrozumieniem. Naprawdę koło chuja mi lata co kto robi w swoim czasie, dopóki się nie umawia ze mną na jakiś termin, a potem nie przychodzi i w ostatnim momencie wrzuca jakiś pożałowania godny banał. Raz znajomy w sms'ie(!) napisał mi że nie przyjdzie bo nie zna adresu a nie ma kasy na telefonie :)
Pewnie jest tak, że kiedyś często przychodzili a teraz nie mają czasu i jest im głupio odmówić. Ale fakt, lepiej niech się od razu wykręcają, a nie, że "tak, tak, wpadnę" a potem "nie, jednak nie...". Kładź lachę na takich ludzi. jednak wiedz, że najważniejsza w życiu jest ta garstka ludzi, na których zawsze możesz liczyć (i nie chodzi mi tu o frekwencję na imprezach). Reszta to sterta chuji, która sprzeda cię za garść srebrników albo oleje gdy nie widzi w czymś interesu dla siebie. W tytule wpizdu masz rację, ale przykłady podałeś w mało istotnym aspekcie życia. Nie wiem co się spierdoliło ale nie mogę się zalogować. Albo mnie wyjebali z atochuja!
Już jest dobrze.
Tutaj jeszcze jest taka opcja że ten mój wpis był dłuższy i miał iść na inny serwis :) Ale tamten serwis kuleje, i ma chujowe serwery więc tekst napisałem od nowa i wrzuciłem tutaj. Ale ta wersja jest krótsza, dużo bardziej okrojona i sam widzę że się odrobinkę kupy nie trzyma. Niemniej chodzi mi tylko o JEDNĄ sytuację - gdy ktoś robi z siebie idiotę, najpierw się zarzeka a potem nie przychodzi i pierdoli jakieś głupoty. Nie ubolewam nad tym że ludzie nie chcą się ze mną 'bujać', ja nie szukam przyjaciół na siłę :) Naprawdę, znam swoje wady i je lubię, jeśli ktoś tego nie akceptuje, spoko, nie musimy się przyjaźnić, proste. Ubolewam jedynie nad tym że mam naprawdę niewiele znajomych z którymi mogę się normalnie umówić na zasadzie że wiem że jak powie 'będzie' to będzie, a jak nie chce przyjść to od razu mówi 'sorry, nie wpadnę'.
'Głośno' zastanawiam się czy to po prostu coś ze mną jest nie tak(może przyciągam takich ludzi, może na za dużo pozwalałem innym) ale powiem szczerze - jakiś czas temu zmieniłem i siebie i poznałem nowych ludzi. A efekt był dokładnie ten sam. Wobec czego odetchnąłem z ulgą - ludzie to po prostu niewdzięczne skurwysyny :). A to że tak jest, nie przestanie mnie osobiście wkurwiać, jak i to że np. ZUS dla ludzi w moim wieku proponuje stopy zastąpienia na poziomie 10-30%. Chyba po to jest ta stronka żeby się wyżalić na to co nas wkurwia :)
@Bolitar Autor ma się zachowywać jak skończony idiota bo społeczeństwo jest takie? Walnij się w łeb! Może Ty taki jesteś, nie wiem, nie wnikam. Ale jak wszyscy zaczną chodzić po ulicach nago i skakać z okien to Ty też tak będziesz robił i on też ma tak robić, bo łatwiej jest zostać papugą i upodobnić się do bandy idiotów niż być sobą, samotnym indywidualistą z honorem i swoimi poglądami? przemyśl to...
Nie zrozumiałeś. Szanuję optymistyczne podejście, poglądy i szeroki gest autora, nie przeszkadza mi w niczym, że jest z deka niedopasowanym indywidualistą. Osobiście nie przepadam za papugami. Jednak wkurw autora wyraża zdziwienie, że nie jest tak fajnie jak jemu się wydaje, że być powinno i stąd moja propozycja wyjebania przydymionych soczewek i ze świadomością, że jest się w mniejszości.
najlepszy wkurw od bardzo dawna; ciepłym moczem olewać te suki
A co do tego czy to 'kumple' czy 'dupy' - jak będzie Ci leciał 23 rok życia, to może znudzi Ci się kolejna najebka z bandą facetów, i zaczniesz też szukać innych znajomości. Ja lubię mieć na imprezach towarzystwo mieszane w proporcjach 6:4 dla kobiet ;) A gdybym miał się przyjebać do facetów, to owszem, też by dało radę. Gość z którym kiedyś przemieszkałem ponad rok w jednym mieszkaniu dzisiaj robi łaskę jak wpadnie raz na pół roku. Też go przestałem zapraszać :) No i czy ja jestem nie z tej epoki? Polemizowałbym, bo tylko w tej żyłem więc nie wiem czy 'kiedyś było lepiej'. Wiem jedno - robiąc jak wszyscy będę miał jak wszyscy. Więc zamiast dostosowywać się do świata, postanowiłem dostosować świat do siebie. Ile by to nie kosztowało. Ave
Wiesz co... jeśli ten tekst jest z głębi trzewi wyciągnięty, to sorry ale moim zdaniem jednak z Tobą coś jest nie tak. Zauważyłeś już że spotykasz na swojej drodze głownie niewdzięcznych skurwysynów. Dobre spostrzeżenie, ale oni są na wszystkich drogach, nie tylko na Twojej. Tacy już kurwa jesteśmy w tym kraju. Może gdzieś w Botswanie czy chuj wie na jakim kontynencie spotkałbyś innych, ale u nas czas zdjąć różowe okularki. Zasadniczo to ja Ci przyznaję rację, powinno być tak jak piszesz, ale przez to trochę nie epokowy jesteś. Czasy kiedy można było na kogoś liczyć już dawno minęły i nie ważne czy to dziewczyny czy kumple. Ludzie z charakterem wygineli jak mamuty. Masz te 4 (normalne) na +/- 200 kontakty w telefonie i to jest właśnie przekrój naszego społeczeństwa. Nie oczekuj więcej ;]
napisaleś "znajomi" a pisałeś o samych dziewczynach. albo szukasz kumpli, albo szukasz dupy...
Sorry za błędy, pisałem na szybkiego.
To ja zapytam: skąd tyś tych ludzi wytrzasnął? A może po prostu jesteś nader nieogarniętym optymistą i za dużo oczekujesz? To nie możesz każdemu wystawiać oceny, jeśli coś 1 zawali - ok, każdemu się zdarza, 2 razy - zbieg okoliczności, 3 raz - skreślaj tą osobę, chyba, ze masz nerwy dać szansę 4 raz, ale wtedy musi wszystko się udać. I tak postępuj z każdy mów każdej sytuacji.
Od pół roku przyjąłem taką zasadę - 3 minusy i do piachu. Efektem czego przestałem się spotykać z +/- połową znajomych :) Ale chuj im w dupy :)